sobota, 23 września 2017

Wniosek przepadł przez głupoty

13 września Urząd Marszałkowski podał informację o wyborze projektów do dofinansowania projektów złożonych w ramach konkursu dotyczącego odnawialnych źródeł energii. Wniosek składała też Gmina Przedbórz, wraz z gminami Wielgomłyny i Żytno. Tyle tylko, że Przedbórz był tu liderem odpowiedzialnym za złożenie wniosku.

13 września, cieszył się na swoim profilu na Facebook, wójt Gomunic z pozyskania w ramach tego samego projektu 1 232 874,79zł ( wartość całości projektu 1 590 472,50 zł). Zapewne cieszyli się wójtowie Masłowic - pozyskanie 2 203 978,85 zł ( wartość projektu - 3 076 981,80zł) czy Lgoty Wielkiej, która wraz z Rząśnią, pozyskały 2 077 003,11zł ( 3 065 570,11 zł - wartość całości). Cieszą się też mieszkańcy tych gmin z naszego powiatu, bo tylko te tutaj z 84 podmiotów, które zyskały wsparcie na ogólną kwotę 117 955 792,84 zł, wymieniłem.

Nie wiem jak Naczyński, ale mieszkańcy z trzech gmin ( Przedbórz, Wielgomłyny, Żytno), którzy liczyli na słoneczną energię na swoich dachach, a co za tym idzie i w domach, już takich powodów do zadowolenia nie mają.

Wniosek Gminy Masłowice zdobył 91,57% w ocenie merytorycznej, Lgota - 90,97%, Gomunice - 80,25%. Wnioski kolejno zajęły miejsca 4, 6 i 22. Ostatni podmiot zdobył notę 60,49%. Przy ocenie - podkreślam -merytorycznej. A do takiej nie doszedł wniosek złożony przez "lidera" Gminę Przedbórz. Odpadł bowiem na pierwszym etapie - czyli ocenie formalnej.

Co było tego powodem? Głupstwa! Głupstwa wyeliminowały wniosek z gry na samym starcie. Nie mogło być inaczej, skoro się nie wpisuje działek na których inwestycja miała być realizowana do specjalnych załączników, albo też, mimo wezwania, nie przedstawia oświadczenia o zgodzie właściciela terenu na realizację przedsięwzięcia. Albo gubi lub myli numery działek lub nazwy miejscowości.

Tak się tylko zastanawiam - czy to też moja wina ?

Na marginesie już- może radni zapytają, kto był personalnie odpowiedzialny za przygotowanie i złożenie tego wniosku? I jakie burmistrz wyciągnął od tej osoby konsekwencje? Takie wykonywanie obowiązków, to kompromitacja. 
 
Rodzi się tu bardzo ważne pytanie, o to, kogo Naczyński zatrudnia i jaka jest wartość tych osób, skoro nie potrafią uporać się z takimi sprawami, przez co Gmina ( nie tylko nasza ) straciła dość spore dofinansowanie. Nie pierwszy raz zresztą, bo tylko wniosek dot dróg pod Majową Górą wystarczy przypomnieć ( odrzucany dwa lata z rzędu).

Bo to, że Naczyński oczywiście jest niewinny i nic nie wiedział, to rzecz oczywista. Skąd ma wiedzieć, i jak go obwiniać, skoro zajęty jest siedzeniem w sądach...
 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz